W obecnych czasach dosyć często napotyka się wiadomości informujące o niewiarygodnych zwrotach doświadczanych przez inwestujących w start-upy na wczesnych etapach. Co więcej, nie jest tajemnicą, że aby sfinansować rozwój bez dostępu do wystarczających zasobów gotówki wiele start-upów decyduje się oferować pracownikom udziały w kapitale jako główną formę wynagrodzenia. W wielu przypadkach, kiedy firmy nie rozwiną się zgodnie z oczekiwaniami, taka forma płatności równa się otrzymaniu przez pracowników bezwartościowych akcji. W rzadkich jednak przypadkach, kiedy start-upy rozwijają się w technologiczne “jednorożce” (tj. prywatne firmy technologiczne o wycenie powyżej 1 miliarda dolarów), owe udziały mają nagle ogromną wartość.
Jeśli chodzi o inwestorów detalicznych przyzwyczajonych do inwestowania w spółki giełdowe, ale zainteresowanych możliwościami inwestowania w te wyżej wymienione “jednorożce”, macie szczęście. Istnieje obecnie mnóstwo firm oferujących możliwość zakupu udziałów w firmach prywatnych.

Obecnie firmy takie, jak EquityZen, Equitybee i Yieldstreet oferują tego typu możliwości. Jest jednak jedno zastrzeżenie: inwestorzy muszą być akredytowani, co oznacza iż inwestorzy muszą spełniać pewne kryteria, aby się zakwalifikować. Rzecz jasna, jak już wcześniej wspomniano, owe inwestycje to z pewnością “nic pewnego”, jak to bywa z niezliczonymi firmami zamykającymi swe drzwi każdego roku.
W przypadku inwestorów nieakredytowanych, jeszcze nie wszystko stracone! Ostatnio dyrektor generalny Ark Invest, Kathie Wood, uruchomiła ARK Venture Fund ETF, które inwestuje w firmy prywatne. Chociaż fundusz ten ma swoje udziały w niektórych spółkach giełdowych, posiada również akcje w Epic Games, Freenome, Flexport, MosaicML, oraz prywatnym obecnie Twitterze.
Ostatecznie istnieje sporo możliwości inwestowania w firmy prywatne dostępnych dla inwestorów detalicznych — trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.