Covid-19 był sporym zaskoczeniem, ale wszyscy się stopniowo przystosowaliśmy
do zmian i staramy się mieć wszystko pod kontrolą. Pomimo to, nikt chyba nie
zaprzeczy, że wraz z pojawieniem się koronawirusa świat wkroczył w nową erę,
choć nadal dość trudno ją zdefiniować. W pewnym sensie można ją nazwać “erą
hybrydową”, gdyż w ostatnich miesiącach zaobserwowaliśmy wiele hybrydowych transformacji
w naszym życiu, które trudno sobie było wyobrazić w czasach przed kwarantanną (hybrydowe
miejsca pracy i nauki, wirtualne spotkania, przejście większości usług na tryb
zdalny itp.). Rynek finansowy i papierów wartościowych nie jest tutaj wyjątkiem.
Istnieje wiele przykładów owej “ery hybrydowej”, z których najbardziej
wyróżniają się aktywa cyfrowe oraz platformy takie, jak Robinhood i SPAC.
Tokeny cyfrowe transformują rynek finansowy
Gdy tylko rządy wiodących państw zaczęły nakładać kwarantannę, pojawiły się
poważne problemy gospodarcze, a inflacja zaczęła gwałtownie rosnąć. Dla wielu
osób stało się jasne, że obecny system finansowy nie będzie w stanie dać sobie
rady z nadchodzącymi wyzwaniami. Z tego właśnie powodu rozpoczął się imponujący
wzrost kryptowalut, tokenów cyfrowych i innych aktywów. Rzecz jasna wszystkie
nadal “tkwią” na etapie przejściowym, pomiędzy otwartym odrzuceniem a
oficjalnym uznaniem, statystyki są jednak jasne: ceny kryptowalut rosną, a
inwestorzy instytucjonalni zaczynają się interesować aktywami cyfrowymi.
Według oficjalnych danych łączna wartość krypto-aktywów wynosi obecnie 1,6
biliona dolarów. Większość z nich jednak, w tym wielu inwestorów, nie
zdecydowała jeszcze, czy monety wirtualne należą do papierów wartościowych czy
towarów? Czy platformy zdecentralizowane można uznać za giełdy papierów
wartościowych? Czy zwyczajny górnik kryptowalutowy może być uznany za pełnowymiarowego
brokera? Czy możliwe, aby SEC zatwierdziło bitcoinowe fundusze typu ETF? Kto
będzie regulował produkty cyfrowe na rynku? Czy bankowe organy regulacyjne się
tym zajmą, czy też podejmie się tego CFTC?
Nawet pośród polityków nie ma w tej sprawie konsensusu. Przykładowo Gary
Gensler apelował ostatnio do członków Kongresu o utworzenie dodatkowego organu
egzekwującego zasady i ograniczenia operacji na kryptowalutach. Co więcej,
nieco później Stany Zjednoczone uchwaliły ustawę wymagającą od organizacji
takich, jak SEC i CFTC mianowania grupy roboczej do spraw aktywów wirtualnych.
Istnieje przekonanie, iż niektóre z rzekomo innowacyjnych produktów to tak
naprawdę dobrze znane instrumenty inwestycyjne zapakowane w “cyfrową skórę”.
Jest to po części prawda. Dobry przykład to stablecoiny, które zaliczają się do
kategorii papierów wartościowych. Równocześnie nie można zaprzeczyć, że branża
kryptowalut wniosła pewne innowacje do świata inwestycji, z powodzeniem łącząc
finanse tradycyjne z postępami w technologii cyfrowej. Dlatego też kryptowaluty
to nowa hybryda dnia dzisiejszego, która dokonała znacznego wzrostu w czasie
pandemii.
«Robinhood» nabiera rozpędu
Jeszcze niedawno słowo «Robinhood» utożsamiane było wyłącznie z bohaterem
brytyjskich ballad ludowych, w ostatnich miesiącach jednak nabrało ono nowego
znaczenia, zwłaszcza wśród osób bardziej zainteresowanych inwestowaniem. Dzięki
nowej aplikacji mobilnej Robinhood każdy może zostać wyrafinowanym inwestorem i
budować swój kapitał, przynajmniej według przedstawicieli platformy. Co jednak
naprawdę ma miejsce?
Ostatnio organ regulacyjny stanu Massachusetts ds. papierów wartościowych złożył
pozew przeciwko Robinhood. Oficjalny organ zajął twarde stanowisko: jest on
przekonany, iż właściciele młodej platformy manipulują swych użytkowników,
narzucając im strategie inwestycyjne i zmuszając klientów do korzystania z ich
usług oraz interakcji z usługą na każdy możliwy sposób.
Należy zauważyć, że nowatorskie podejście Robinhood do poszerzania swej
bazy klientów jak dotąd się opłaciło. Aplikacja wywołała sensację na rynku,
lecz rekiny inwestycyjne jeszcze nie osiągnęły porozumienia w tej sprawie. W
szczególności wielu z nich żywi obawy, czy tego typu platformy inwestycyjne
powinny działać według standardów powierniczych? W przeciwieństwie do
tradycyjnych brokerów, wciągająca grywalizacja Robinhood zamienia nudny,
monotonny świat inwestycji w ekscytującą wędrówkę po finansowych korytarzach,
ale czy ktokolwiek będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli coś pójdzie nie tak?
SPAC to nowa hybryda ery koronawirusa
Choć firmy SPAC pojawiły się około 20 lat temu, dopiero w erze Covid-19
stały się one poważną alternatywą dla tradycyjnych pierwszych ofert publicznych.
Założyciele SPAC przedstawiają siebie jako właścicieli “kapitału ubogich”,
pozwalając początkującym inwestorom zarabiać, a mniej lub bardziej obiecującym
firmom wchodzić na rynek “dojrzały”. Dlatego też SPAC można nazwać
koronawirusową hybrydą finansową, łączącą okazje dla inwestycji prywatnych i
rynków publicznych.
Wszyscy wiedzą, że kluczowym wydarzeniem w życiu każdego SPAC jest
procedura przejęcia. Proces ten, zwany deSPAC, również posiada cechy hybrydy,
pozwalając firmie docelowej wejść na giełdę bez tych długich formalności
mających miejsce w przypadku pierwszych ofert publicznych.
Sytuacja jednak nie wygląda różowo dla SPAC-ów. Firmy tego typu, którym
udało się dokonać imponujących przejęć, przechodziły przez dziesiątki procesów sądowych,
których przebiegów mogliby pozazdrościć twórcy kinowych hitów. Zainteresowane
strony często uważają, że SPAC to nic innego, jak zwyczajne fundusze wspólnego
inwestowania, gdyż firmy inwestują w papiery wartościowe szukając przy tym
partnera do fuzji. Niektórzy eksperci branży finansowej z pasją bronią SPAC-ów,
argumentując iż wszelkie oskarżenia wobec nich są bezpodstawne, dopóki jednak
pozywający wygrywają procesy sądowe, każdy SPAC może być uznawany za
potencjalnie nielegalną firmę inwestycyjną.
W oparciu o powyższe można bez cienia wątpliwości stwierdzić, iż SPAC to
współczesna hybryda finansowa, którą można uznać zarówno za fundusz wspólnego
inwestowania jak i firmę notowaną na giełdzie.
W erze koronawirusa wyłoniło się wiele hybrydowych sposobów inwestowania,
wszystkie z nich jednak są wciąż zbyt ryzykowne i kontrowersyjne. Dopiero się
okaże, jaką rolę odegrają kryptowaluty, platformy typu Robinhood i SPAC za 10
lat, i czy w ogóle będą jeszcze istnieć. Być może wkrótce będziemy świadkami wyłonienia
się fundamentalnie nowych narzędzi inwestycyjnych, które wkrótce dołączą do
szeregów tradycyjnych źródeł dochodu pasywnego, wypierając przestarzałe
algorytmy.